• Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
  • default color
  • green color
  • blue color

Wojna roku 1920 / cz.2

Bitwa Warszawska

Stolica szykowała się do obrony, na północ od Warszawy  podejść pod Płock broniła 5 armia mająca w swym składzie grupę generała Karnickiego i grupę generała Baranowskiego, samej Warszawy broniła 1 armia mając w składzie 18 dywizję piechoty, 10 dywizję piechoty, 17 dywizję piechoty, 11 dywizję piechoty, 8 dywizję piechoty, 15 dywizję piechoty, oraz jednostki ochotnicze.
Na południe od Warszawy zajmowały pozycje 2 armia, 3 armia i 4 armia. Naprzeciw polskim siłom stały od północy: 4 armia, korpus kawalerii Gaj-Chana, 3 armia, 16 armia, grupa mozyrska, 12 armia.
Sytuację polskiej obrony wspierał fakt że bolszewicy nie uderzyli siłami głównymi bezpośrednio na Warszawę, co dało nieznaczna przewagę Polakom na przedpolach stolicy. Tuchaczewski poszedł na Modlin. 12 sierpnia rozpoznanie wykryło Rosjan podchodzące pod Radzymin i na południu pod Siedlce.
Pod Radzyminem szykowano się do bitwy, spore zamieszanie powodowały coraz to nowe baterie artylerii przybywające na pozycję, w ten bałagan uderzyli Rosjanie popołudniu 13 sierpnia 1920 roku. Początkowo trudno było przeprowadzić skuteczną obronę, ochotnicze oddziały atakowane przez Rosjan szybko się wycofywały, artyleria początkowo milczała, gdy tylko otwarto ogień, musiano go przerwać gdyż obserwatorzy korygujący ogień musieli się wycofać z wieży kościelnej w Radzyminie.
Obrona polska wycofała się w panice na drugą linie obrony, gdzie udało się opanować sytuację. W tej walce cała 11 dywizja się nie popisała odwagą. Sytuację na całym odcinku udało się opanować w nocy na 14 sierpnia. Rano padł rozkaz odbicia Radzymina.
Około godziny 10 ruszyło polskie natarcie na 2 czerwone dywizje broniące zdobytego Radzymina, były to 21 i 27 dywizja. Do godziny 12 Radzymin był wolny, sprawa była o tyle ułatwiona, że sybirska 27 dywizja rozpoczęła już przemarsz do Jabłonnej. Mając zagrożone tyły zawróciła i rozpoczęła ponowne natarcie na Radzymin  znowu wypierajac Polaków  z miasta. Gorsza sprawa, że oddziały polskie ponownie uciekały w panice zaatakowane od tyłu przez powracających bolszewików.
Sytuację opanowano przy pomocy dowódcy 11 dywizji generała Jana Rządkowskiego, pomagali mu inni oficerowie sztabowi. Przygotowana przez nich druga linia obrony odpiera atak bolszewików, pod osobistym okiem dowódcy frontu północnego, który właśnie przybył na miejsce walk.
Sąsiedniego Wołomina bronił 47 pułk piechoty z 11 dywizji, 13 sierpnia minął w miarę spokojnie oddziały polskie przy wsparciu pociągu pancernego "Mściciel" odparły niegroźne ataki brygady strzelców z 27 dywizji bolszewickiej.
14 sierpnia nie było już tak łatwo, rozdrażnieni porażką bolszewicy powrócili by wziąć odwet. Przygotowani uderzyli już o świcie na wieś Ossowa leżącą pod Wołominem, polska obrona nie wytrzymała naporu i przystąpiła do wycofywania się w porządku i ostrzeliwując się zaciekle. Wsi bronił pułk ochotników. Zalegli na skraju miejscowości skąd kilkakrotnie atakowali bolszewików odrzucając ich na drugi skraj wsi. Wspierał ich w tych poczynaniach pociąg pancerny "Paderewski" razem z "Mścicielem". Decydujące o zwycięstwie natarcie rozpoczęła regularna piechota, zmuszając Rosjan do odwrotu, na wycofujących się sybiraków uderzył oddział z Wołomina wspomagając obrońców Ossowa. W bitwie poległo 600 Rosjan i 100 Polaków.
14 sierpnia generał Żeligowski wydał rozkaz kierujący 10 dywizję piechoty do Nieporętu gdzie odnalazły się baterie artylerii uważane do tej pory za stracone pod Radzyminem. Wojsko to początkowo się ociągając po wizycie generała Hallera wyruszyły niezwłocznie do Nieporętu by przygotować pułapkę dla sybirskiej brygady strzelców.
W nocy batalion porucznika Pogonowskiego przedostał się i ukrył w lesie na tyłach sybiraków, gdy nastał świt 15 sierpnia 1920 roku uderzyli na bolszewików w kierunku Wólki Radzymińskiej, równocześnie wyszło choć nieskładnie natarcie z Nieporętu. Na samym początku zginął por Pogonowski idąc w pierwszej linii ze swymi podwładnymi.
Atak z Nieporętu się załamał i trzeba było przejść do obrony, ale sybiracy gdy odzyskali wolną drogę na Wólkę Radzymińską wycofali się natychmiast zostawiając Nieporęt w spokoju.
Teraz przystąpiła do działania 10 dywizja mająca w współdziałaniu z Dywizją Litewsko-Białoruskiej za zadanie okrążenie i odbicie Radzymina.
W ciężkim boju 10 dywizja spychała bolszewików wzdłuż Bugo-Narwi, natomiast Litwini ruszyli na Radzymin wsparci 5 czołgami dość łatwo zdobyli miasto, ale równie łatwo go utracili po raz trzeci gdy do kontrnatarcia ruszyli bolszewicy. Intensywnie działa polskie lotnictwo bombardując i rozpoznając Rosjan.
10 dywizja zwiększa wysiłek w natarciu, udaje się dotrzeć jej do wsi Mokre skąd mogli ostrzeliwać szosę na Białystok zagrażając wojską bolszewickim pod Radzyminem.
Wieczorem Dywizja Litewsko-Białoruska uderzyła na wieś Ciemne zdobywając ją a tym samym obchodzą Radzymin od południowego-wschodu prawie całkowicie okrążając miasto.
Wysłane patrole do Radzymina stwierdzają brak bolszewików w mieście.
Radzymin był wolny. Warszawa bezpieczna.
Powrócimy do sił głównych Tuchaczewskiego, z chwilą gdy zboczyły na Modlin i Płock powstał plan forsowania 14 sierpnia Wisły pod Wyszogrodem, pomocnicze forsowania miały nastąpić w Płocku i poniżej Modlina. Zamiarem było okrążenie Warszawy od zachodu i dalszy marsz na Poznań i nawet na Berlin. Mrzonki które powstały w głowie Tuchaczewskiego z poparciem Moskwy w osobach Lwa Trockiego ówczesnego głównodowodzącego Armii Czerwonej.
Naprzeciw bolszewikom stanęły załogi forteczne Modlina i Zegrza, Brygada Syberyjska złożona z polskich sybiraków, 18 dywizja piechoty, zebrało się też sporo kawalerii ochotniczej. W obronie przepraw wiślanych stanęła również Flotylla Wiślana utworzona z jednostek rzecznych naprędce uzbrojonych i wyposażonych. Wszystko to scalono w nowo powstałej 5 armii dowodzonej przez Władysława Sikorskiego.
Już od Ostrowi Mazowieckiej bolszewików bombardowało polskie lotnictwo, by jak najwięcej zaszkodzić bolszewikom przeładowywano samoloty bombami, dwie z tych maszyn rozbiły się przy starcie z Pola Mokotowskiego.
Polska obrona oparła się na rzece Wkrze broniąc dostępu na Płońsk i Płock a dalej na Modlin. Gdy bolszewicy przekroczyli Wkrę na trasie do Płońska musiano użyć podstępu by ich wyrzucić za rzekę, gdy normalne ataki zawiodły nagle przed pozycjami bolszewików pojawiło się murzyńskie wojsko mające być ariergardą całej armii przysłanej z Francji. To pomogło bolszewicy w panice wycofali się za rzekę, murzynami okazali się żołnierze 9 kompani 144 Pułku Strzelców Kresowych wymalowani sadzą i tłuszczem, dowodził nimi ppor Stanisław Pawlikowski.
Za Wkrą tworzono nową dywizję ochotniczą, w jej skład weszły ochotnicze pułki piechoty spod Łap i Ostrołęki, znalazły się też oddziały z Wilna i Poznania, Zamościa i Lublina, całość uzupełniała piechota z Lidy.
14 sierpnia obie strony uderzają na siebie wzajemnie, Sikorski realizując rozkaz Warszawy mający na celu odciążenie wojsk pod Radzyminem, Rosjanie rozkaz Tuchaczewskiego marszu na Poznań.
Przez cały dzień trwała krwawa bitwa nie przynosząc rozstrzygnięcia i nie dając przewagi żadnej ze stron.
15 sierpnia sytuacja nie uległa zmianie, dopiero wieczorem zaczęła się rysować przewaga polska, wspaniale spisała się świeżo utworzona dywizja kawalerii generała Karnickiego, zamykając okrążenie wokół Ciechanowa, i w końcu zdobywając to miasto, bolszewicy po rzuceniu ostatnich rezerw ponownie zdobyli miasto, ale tym samym wystawili się na atak piechoty generała Krajowskiego, czego Polacy nie omieszkali uczynić.
Mimo wątpliwości a wręcz na przekór im (dotyczyły trafności wyboru Sikorskiego na dowódcę tak ważnego odcinka) wojsko Sikorskiego 16 sierpnia pogłębiało swój sukces nad Wkrą, zostaje po ciężkim boju Nasielsk, pojawia się pociąg pancerny "Hallerczyk" całą mocą swego uzbrojenia gnębi bolszewików.
Sukcesy 5 armii mogły spowodować odcięcie bolszewickiej armii idącej dalej na zachód, ale też ta armia była strasznym zagrożeniem dla tyłów Sikorskiego.
Z południa ruszył już Piłsudzki, a 5 armia musiała dalej przeć do przodu w końcu stanąć i bronić swych pozycji przed wracającymi bolszewikami z zachodu, ale teraz było łatwiej, uwolniona od zagrożenia Warszawa dała wszystkie czołgi, pociągi pancerne i masy wojsk wolne już od nieprzyjaciela ze wschodu. Stopniowo zaczęto niszczyć bolszewików ociągających się z odwrotem, 19 sierpnia złapali oni właściwy kierunek swe drogi, na Łomżę, czyli na wschód.
A co się działo z bolszewikami idącymi na Poznań i Berlin? 13 sierpnia korpus kawalerii Gaj-Chana zdobył Sierpc, wcześniej Mławę i dalej na północ Działdowo, zdobyte przez armię polową. Narastało zagrożenie Płocka i Torunia.
Rosjanie docierają do Wisły ścierając się z okrętami Flotylli Wiślanej. Zdobywają Włocławek ale nie mosty na Wiśle, obrońcy tracą 250 ludzi, wcześniej na przedpolach wojsko traci 40 ludzi. 18 sierpnia kozacy uderzyli na Płock gdzie mieszkańcy na barykadach odpierali bolszewicką nawałę, szczególnie bohatersko stawali marynarze z jednostek rzecznych, jaka to była obrona niech świadczy o tym fakt że Płock jako jedno z dwóch miast obok Lwowa został mianowany kawalerem Krzyża Walecznych. Bolszewikom udało się prawie dojść do mostów ale ostatecznie zostali odrzuceni.
19 sierpnia rozpoczął się paniczny odwrót bolszewików na wschód, dowodzeni przez Gaj-Chana przebijają się ostatkiem sił do Mławy, tutaj spotykają się z polskimi czołgami i pociągami pancernymi oraz z piechotą Krajowskiego.
Ale nie powstrzymały Gaj-Chana przebił się 22 sierpnia na wschód zabijając w Mławie od 200 do 1000 Polaków. Popełnili tu zbrodnie mordując polskich jeńców, parę dni później sami tu legli rozstrzelani przez Polaków, 300 kozaków zapłaciło za swe zbrodnie.
26 sierpnia 1920 roku wojsko Gaj-Chana zostaje rozbite i zniszczone pod Kolnem przez siły Piłsudzkiego idące z południa.

 Rusza Piłsudski

 16 sierpnia rusza polskie natarcie znad Wieprzy, idzie w dwóch kierunkach, jedno na Warszawę i Mińsk Mazowiecki, drugie wzdłuż Bugu na Białą Podlaską i Brześć. W ataku wzięły udział duże siły ściągnięte z Ukrainy i Galicji, były to bitne i zaprawione w bojach pułki wielkopolskie, pułki legionowe, regularna kawaleria i silna artyleria. Wielkopolskie pułki docierają 18 sierpnia do Mińska Mazowieckiego, gdzie rozbijają bolszewicką obronę miasta atakowaną równocześnie przez załogę Warszawy
Na Podlasiu ochotnicze oddziały bija wszystko co bolszewickie i wycofuje się na wschód.
18 sierpnia Wojsko Polskie dociera do Drohiczyna zdobywając mosty na Bugu, Przyszedł czas na Białystok, pod Białą Podlaską, polska kawaleria dopada bolszewicką grupę szturmową artylerii, w ręce polskie wpadło 34 działa, działa te miały ostrzeliwać Warszawę ale do niej nie dotarły.
22 sierpnia potężne uderzenie Polaków zdobywa Białystok, który ma stać się korkiem w rosyjskiej butelce.
Nadchodzą straszne chwile na pułk legionowy będący tym korkiem, już rano na drugi dzień pod Białystok podeszła cała armia bolszewicka, nie zorganizowana ale mająca wielką siłę, pierwsze natarcie spycha legionistów w głąb miasta, ale udaje się powrócić na stare stanowisko, drugie natarcie przeprowadziły sybirskie oddziały spod Radzymina. Razem z kawaleria uderzają popołudniu, kawaleria w co trudno uwierzyć przedarła się przez miasto i ruszyła na wschód.
Polski pułk został rozdzielony na osobne grupy broniące się w różnych miejscach miasta. Napływały masy rannych, ze względu na nich nikt nie myślał o opuszczeniu Białegostoku. Por Chmara zbiera taborantów, kucharzy i kogo się da, przy pomocy peowiaków z Białegostoku o godzinie 18 uderzają na miasto i co było zaskakujące odbijają je całe.
Pozostało już tylko żołnierzom 1 Pułku Legionowego zbierać bolszewickich jeńców i ich uzbrojenie. Wkrótce otrzymali wsparcie ułanów.Walczono jeszcze prawie do końca roku, cała warszawska awantura kosztowała bolszewików około 25 000 zabitych i rannych, 66 000 jeńców w Polsce, około 60 000 w Prusach. Polska zapłaciła za ten sukces śmiercią 238 oficerów i 4124 żołnierzy, lotników i marynarzy, dodatkowo było 20 000 rannych.



Opracowano na podstawie:
Bohdan Skaradziński "Sąd Boży 1920 roku"
Andrzej Albert "Najnowsza Historia Polski 1914-1993"

Krzysztof Janikula
 

Ogłoszenia

Uruchamiamy dział ogłoszeń militarnych. Jeżeli chcesz sprzedać, kupić, zamienić lub zaoferować pracę, zamieść ogłoszenie w naszym serwisie.

Partnerzy

Militaria.pl
Bron.pl

TradeDoubler

 Płatności

Organizatorzy

Adventura

 


Polecamy

Spodnie Surplus Vintage Premium Black Camo (53597.42)

Wygodne, szerokie spodnie-bojówki z mocnej bawełny o wysokiej gramaturze. Bardzo solidnie uszyte.

Spodnie zostały fabrycznie sfatygowane

 
Celownik optyczny BSA Catseye 4-16x50 (FM416X50A/O) Luneta, która posiada regulowaną paralaksę i zmienne powiększenie (zoom) 4-16. Celownik dzięki czarnej, gumowej powłoce jest mgło- , wodo-
 
Ładownica Uncle Mike's 1xNICO (770242)

Ładownica  na granat huk-błysk lub huk-błysk-gaz, lub inne akcesorium o długości nie większej niż 15 cm. Mocowana na taśmach calowych przyszytych

 

Czy wiesz, że...

Maczeta, czyli długi nóż, który pierwotnie był używany w Ameryce Południowej, służyła do wycinania ścieżek w gęstym lesie tropikalnym oraz do ścinania trzciny cukrowej na plantacjach. Obecnie wykorzystywana jest na przykład na biwakach czy obozach survivalowych.